Niektórzy z nas raczej nie wiedzą czym jest magia miłosna, czyli miłość traktują dość płytko, a rozmawiają o niej otwarcie tylko wtedy gdy grozi im jej utrata.

Istnieją też ludzie dla których magia miłosna to stała pomoc tej jednej jedynej drugiej osobie. Mowa tu nawet o poświęcaniu przedmiotów marzeń, bo te przedmioty dla osób kochających wybitnie są jedynie tym chwilowym oderwaniem, czyli pomagają nie myśleć o tym, że nie mają miłości. Takie ich podejście do sprawy wydaje się być unikatowy, bo osoby, które widzą w miłości przygodę raczej tylko zranią te bardziej odczuwające. w tym tkwi problem, bo to koniec magii, a kończy ją obojętność lub brak zdecydowania tej drugiej strony.

Magia ta na samym początku jest silną i to rzecz jasna nie podlega dyskusji, ale jeśli ta druga strona ciągle myśli, że nie musi walczyć o uczucie, to po pewnym czasie magia ta znacząco słabnie i w tym tkwi znaczny problem, bo brak odwzajemnienia to narastające wątpliwości i ból, którego nie zakończą jakieś tam wyznania wypowiedziane na szybko. Zakończyć może ten stan tylko gest o wybitnej mocy.

Siła gestu

Niewielu chce podtrzymać magię miłosną siłą gestu, bo wielu i to zwłaszcza na samym początku uznaje magię tę za element przygody. Ta zasada dotyczy głównie ludzi młodych, którzy ukazują niemal wyłącznie tę swoją nie dojrzałość emocjonalną. Wszystko zmienia dopiero te kilka lat doświadczeń. Doświadczenia te nie zawsze są miłymi, ale uczą i to bardzo dobrze. Opowiadanie o tych doświadczeniach nie ma takiej samej mocy jak przeżywanie ich, bo tylko przeżywanie tak naprawdę uczy doceniania tego co się ma w danej chwili.

Mowa tu o tym, że osoby wybitnie kochającej nie można zamienić na drugą takową z dnia na dzień. Czegoś takiego nie da się osiągnąć, bo niestety większość kocha płytko na samym początku. Całymi miesiącami się utwierdza w tym, czy dane uczucie w drugiej osobie jest silnym, czy też słabym. Dlatego też osoba z doświadczeniami zazwyczaj na początku nie imponuje siłą uczucia.