Miejsce, w którym organizujemy wesele powinno być idealne. W teorii. W praktyce – takie miejsca nie istnieją. Dlatego warto ustalić odpowiednią listę priorytetów i według niej wybierać najlepsze dla nas miejsce.

Po pierwsze – liczna osób. To pierwszy czynnik dyskwalifikujący część sal weselnych. Nie wybierajmy zbyt małej sali, licząc, że goście „jakoś się pomieszczą”. W przededniu wesela będziemy bardzo zestresowani, nie warto, żeby sen z powiek spędzała nam wizja gości niezadowolonych z przyjęcia z powodu małej ilości miejsca.

Po drugie – koszty. Koszt wynajmu sali weselnej to czasem wydatek przyprawiający o ból głowy. Ciekawym rozwiązaniem jest branie ślubu w piątek lub niedzielę. Koszty są wtedy niższe i miejsca nie trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. To rozwiązanie ma jednak swoje wady – gdy wielu z naszych gości to przyjezdni, uroczystość w piątek lub niedzielę oznacza dla nich de facto konieczność wzięcia urlopu z pracy.

A propos przyjezdnych – ważne jest także to, ilu miejsc noclegowych potrzebujemy, czy są one dostępne. Nie liczmy na możliwość noclegu w okolicy – aby bawić się naprawdę dobrze, móc wyskoczyć na chwilę do pokoju, odświeżyć się i odetchnąć nasi goście powinni mieć pokoje w obiekcie, w którym odbywa się przyjęcie.

Ograniczenia sprzętowe – dowiedzmy się odpowiednio wcześnie o tym, czy w obiekcie odbywają się przyjęcia z występami zespołów na żywo czy jedynie z udziałem DJ-a. Zespół musi mieć do dyspozycji odpowiednią scenę. Jeśli zależy nam na światłach i stroboskopie, dowiedzmy się czy jest możliwość ich przywiezienia.

Sprawdźmy – nie oczekujmy że właściciel zaprosi nas na imprezę weselną, która odbywa się u niego, ale zaproponujmy, że chcielibyśmy zobaczyć przed rozpoczęciem przyjęcia jak wygląda przygotowana sala weselna. Spróbujmy wyobrazić sobie, że to nasz wielki dzień i zastanówmy się, co nam nie pasuje, co ewentualnie chcielibyśmy zmienić.

Dopełnijmy formalności – sprawa jest poważna. Drukujemy zaproszenia, na których podajemy adres sali. Zapraszamy gości z całej Polski, a często spoza kraju. Spiszmy umowę, w której uwzględnione będą wszystkie koszty. Nie ma nic gorszego, niż dowiedzieć się na chwilę przed weselem, że co prawda alkohol możemy załatwić we własnym zakresie, ale musimy zapłacić horrendalne korkowe, które czyni całą operację nieopłacalną. Sami też bądźmy fair i pilnujmy harmonogramu opłat. Nie chcemy w ostatniej chwili szukać sali na chybcika, nasz brak zapłaty może być potraktowany jako rezygnacja, A najbardziej popularne sale miewają duże listy rezerwowe….